W czasie mojej szeroko opisanej i komentowanej wizyty u V. podjęłyśmy temat małej "reformy" naszego internetowego dziennika. Niestety, w obfitości innych atrakcji sprawa jakoś się rozmyła.
Natomiast teraz, korzystając z tego, że od jakiegoś czasu "nic nie robię", czego niektórzy straszliwie mi zazdroszczą, postanowiłam się zająć tą kwestią. O dziwo, okazuje się, że nawet potrafię obsługiwać blogspota! Musieli chyba jakoś uprościć to wszystko...
I co Ty na to powiesz V.? Interesuja Cię takie rozwiązanie?
Jak Ci się nie spodoba do wrócimy na "stare śmieci" ;)
P.S. A za oknem ciągle pada i pada...
:) :) :)
OdpowiedzUsuńDoskonale wykorzystany czas wolny!
Cieszę się, żeś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńAle ta fioletowa tapete moglybyscie sobie darowac!!
OdpowiedzUsuńHaha! Wystrój strony wciąż jeszcze jest w fazie zmian. Jakieś sugestie? :>
OdpowiedzUsuń